Posty

Przeciw Duchowości

 Właściwie większość mojego życia byłem osobą religijną. Najpierw byłęm katolikiem, potem buddystą (buddyzm wbrew temu co mówią buddyści też religią jest). Uważam, że duchowość jest ważnym i potrzebnym elementem społeczeństw, jednak sama w sobie posiada też elementy zakorzenione w dalekiej przeszłości gatunku ludzkiego, które powinny zostać przekroczone. Jedną z hipotez powstania religii jest pomysł, że ludzie wraz ze swoim rozwojem zaczęli mieć myśli. Myśli te zaś miały być przez nich odbierane jako głos boga, nie zaś jako twory ich własnego umysłu. Uważam tą tezę za bardzo ciekawą z jednego względu- utożsamienia myśli z czymś transcendentnym. Od starożytnych czasów ludzie postrzegali myśli i emocje jako elementy czegoś większego, niż oni sami. Religia była odpowiedzią na te przypuszczenia. Wraz z rozwojem ludzkości coraz bardziej ludzie zaczęli się utożsamiać z tworami własnego umysłu. Powstała i rozpowszechniła się idea Boga lub transcendentnej świadomości, które to przypuszczen...

Hipoteza Czasu Wolnego

 Czas jest jednocześnie częścią nauki jaką jest fizyka jak również czymś bardzo osobistym w życiu każdej istoty. Nauka mówi o tym, że czas jest czymś względnym i jest zależny od pól grawitacyjnych oraz prędkości obiektu. Jednocześnie w mechanice kwantowej zakłada się, że świadomość jest jedną ze zmiennych fizycznych, jest częścią procesów, które nas otaczają. Na pewno każdy z was miał doświadczenie tego, że czas płynie zarówno szybko jak i wolno. Gdy czujemy się źle i jesteśmy akurat w pracy to minuty zdają się trwać wieczność, z drugiej strony jeśli przypominamy sobie zdarzenia z przeszłości, to możemy mieć wrażenie, że były one przecież tak niedawno a jednak minęło już kilka lat. Zaskakuje mnie czasem to, że dzieci znajomych niedawno jeszcze były małe a już są dorosłe, że koledzy z dzieciństwa mają już łysiny i widać po nich upływ czasu. Często także słyszę od innych, że czas im bardzo szybko płynie. Wczoraj wpadł mi pomysł na pewną hipotezę odnośnie czasu. A co jeśli czas jest p...

Ciało a Myśli

Zależność między ciałem a myślami jest dość ciekawa. W stanie, gdy nasze ciało czuje się dobrze to nie generuje się tak wiele myśli jak wtedy, gdy nasze ciało cierpi. Myśli stanowią w pewnym sensie ucieczkę od dyskomfortu. Gdy coś nam fizycznie dolega wtedy ulgę stanowi uciekanie w myślenie bądź inną aktywność mentalną jak oglądanie TV bądź przeglądanie internetu. Jest spora grupa ludzi, która nie zauważa tej właściwości- sam nie byłem tego świadomy jeszcze do niedawna. Zwyczajowo angażujemy się w myślenie bądź inne aktywności mentalne, ponieważ jesteśmy tak przyzwyczajeni do ucieczki od wrażeń cielesnych, że jest to dla nas naturalne, że nie jesteśmy uwagą przy własnym ciele. Dyskomfort fizyczny towarzyszy każdemu w mniejszym lub większym stopniu. Te niechciane wrażenia cielesne są tłem naszego życia, ponieważ nie nauczyliśmy się słuchać własnego ciała. Gdy postaramy się skupić uwagę na tym, jak czuje się nasze własne ciało, to odkryjemy jak wiele ma nam do powiedzenia. Do dyskomfortu...

Konglomerat Bólu

 O bólu i cierpieniu nie lubimy rozmawiać i słyszeć. Unikamy tych tematów, udając, że takie rzeczy w ogóle nie istnieją. Jednak rzeczywistość jest taka, że w mniejszym lub większym stopniu cierpimy wszyscy- taka jest po prostu kondycja ludzka. Nie mam prawa wypowiadać się za każdego, jednak obserwując zachowanie innych wnioskuję, iż ból i dyskomfort fizyczny towarzyszy ludziom prawie ciągle. Dlaczego tak sądzę? Ponieważ prawie nigdy nie zdarza się, że delektujemy się posiadaniem własnego ciała, nie celebrujemy chwil, gdy nasze ciało daje nam przyjemność, prawie zawsze zaś robimy coś, by od tego ciała uciec. Pisząc to słucham w tle muzyki, poza tym myślę, co dalej napisać i w tym momencie nie czuję dyskomfortu własnego ciała, które mi doskwiera od rana. Ludzie unikają w ten sposób konfrontacji z bólem, jednak jest to droga donikąd. Dlaczego tak uważam? Dla większości istot na tej planecie bycie w ciele jest odczuciem niekomfortowym- gdyby było inaczej nie uciekaliby od niego w myśle...

Ewolucja a Oświecenie

 Spotykam się ostatnio z różnymi wykładami samozwańczych guru na youtube i dają oni rady, jak osiągnąć spokój ducha i oświecenie w prostych krokach bez wysiłku. Pomijając już fakt, że oświecenie raczej nie jest czymś łatwym do osiągnięcia, to główny problem z tymi nagraniami, jak również z rzeszą innych, bardziej wykwalifikowanych guru i nauczycieli duchowych, jest taki, że to się nie ma prawa udać. Nauki duchowe często kładą nacisk na rozwój psychologiczny człowieka, na jego świadomość bądź też duszę. Sam koncept duszy jest czymś niezwykle ciekawym- oto ma istnieć jakaś prawdziwa, niewidzialna tożsamość człowieka, która ożywia ciało i która myśli oraz czuje. Te oderwanie od ciała jest czymś bardzo symptomatycznym nie tylko dla religii zachodu ale również wschodu, gdzie mówi się o świadomej pustce, która ożywia ciało. Moim zdaniem próba osiągnięcia zbawienia bądź też oświecenia w sferze jedynie umysłu/duszy/świadomości to tak jakby poprzez rozwój postaci w grze komputerowej w którą...

Na Dobre i Na Złe

Wymyśliłem kiedyś rym, który dobrze oddaje to, o czym chciałem tutaj napisać: Lepiej paść w ramiona trwogi, niż uciekać w swe nałogi Chodzi mi dokładnie o to, że czasem lepiej jest świadomie przeżyć cierpienie i ból niż uciekać od tych zjawisk. Dlaczego jednak to miało by mieć sens? Jesteśmy swoim ciałem, czy tego chcemy, czy nie. Myśli, emocje, inni ludzie, wszystko to zmienia się przez całe życie, jednak ciągle z nami jest nasz organizm i jeśli wierzyć doktrynie reinkarnacji, takich ciał mieliśmy już bardzo wiele. Ciało czasem daje przyjemność (na przykład podczas gorącego prysznica czy podczas stosunku) a czasem ból, jednak jest to jedna z bardziej osobistych rzeczy, która nas definiuje. Ludzie traktują swoje ciało jako pojazd, który działa na autopilocie i którym nie trzeba zbytnio się zajmować- nie bez kozery nasi dawni przodkowie wymyślili koncepcję duszy. Dusza ma być naszą prawdziwą tożsamością, ciało zaś ma być tylko niewiele znaczącą powłoką. Jest dla mnie sporym odkryciem, ż...

Gatunkowa Brzytwa Ockhama

 Zastanawia mnie czasem jeden problem- czy jako ludzie w całej swej złożoności nie działamy przypadkiem na podstawie prostych impulsów i reakcji. Jako ludzie mamy o sobie wysokie mniemanie, jednak zawsze nie dawało mi spokoju przeczucie, że nasze życia da się sprowadzić do dużo prostszych elementów niż pozorna postrzegana przez nas złożoność. Brzytwa Ockhama to prawo w metodologii naukowej, które mówi, że należy upraszczać definicję zjawisk do najprostszej możliwej postaci- innymi słowy starać się sprowadzić wszystko do jak najprostszych określeń. Obserwując ludzką aktywność jako gatunku trudno oprzeć się wrażeniu, że jesteśmy mało racjonalnym rodzajem zwierząt- epidemia otyłości, wojny, niesprawiedliwy podział dóbr, wyniszczenie środowiska, przeludnienie, masowa rzeź zwierząt i tak dalej. Ludzie nie wystawiają sobie dobrego świadectwa jako populacja. Jednostka jest odbiciem zbiorowości i sądzę, że można z tej perspektywy tłumaczyć zachowanie przeciętnego Kowalskiego.  Richard...